sobota, 25 lipca 2015

Moxinowo-bratzkowo w pewnym miejscu na "A"


Kolejne lalkowe spotkanie, tym razem spod znaku Moxie i Bratz, zapisane w zdjęciach:)


Na początek  moje dwie panny, odbiegające "trochę" od tematu spotkania, czyli Kira i ShaKira;), które nie mogły sobie odpuścić fotki z takim zgredkowym przystojniakiem:D


Przepiękne zgredkowe czarnulki:)


i intrygująca panna Inki po małym demakijażu:)


Bratzki, dużo Bratzek!



Każda inna, każda piękna ...





Klonik o rozmarzonym (zniesmaczonym?!) spojrzeniu, równie ciekawy jak oryginał:)
 

Na powyższym zdjęciu, pierwsza od prawej - moja jedyna (na razie!) Bratzka, w stroju podebranym Robecce MH:)






Hybrydki czyli głowy Bratz na barbiowych cialkach - jak dla mnie genialna sprawa!:) Na zdjęciach hybrydki Natalii z Moxie Fun, a ja już zaczynam się rozglądać za ciałkiem dla mojej czarnulki:) I tak mój główny problem z Bratz czyli "Nie mam w co je ubrać, bo one takie małe" zniknie:)



Moxie Girlz, a wśród nich ta ruda piękność, którą mianowałam najpiękniejszą, jaką do tej pory widziałam z tej serii:)




Na koniec kilka mniejszych i zupełnie malutkich słodziaków, których nie udało mi się zignorować;)




To było bardzo miłe spotkanie, za które dziękuję wszystkim uczestniczkom, żałuję, że tym razem musiałam ulotnić się wcześniej niż zwykle:(
Trochę szkoda też, że Arkadia przestała być, tak jak do tej pory, miejscem przyjaznym dla lalkowiczów i pomimo świecącego pustkami food courtu, komuś przeszkadzała nasza gromadka przycupnięta w kącie. No trudno - twoja strata Arkadio! Następnym razem wybierzemy bardziej przyjazne miejsce, o! ;D


29 komentarzy:

  1. Jestem zszokowana. Kogo tu nie ma? Nie wiedziałam, że są chłopaki od maluchów , mały rudzielec z czubem wymiata! Przygarnęłabym z tego stada parę sztuk. Smakowite kąski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej! A co się wydarzyło w Arkadii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Ochraniacz przepędzał nas po kilkakroć!

      Usuń
    2. Ups. To już zaczynam się cieszyć, że nie dotarłam. Bo nie toleruję agresji i arogancji. Niestety - reaguję jak lustro, a raczej skład luster. Miałybyście, Dziewczyny rozróbę...

      Usuń
    3. uuu, Wojowniczka w akcji - toż to lepsze
      niźli tvn na żywo! Kiduś, o swoje warto
      się kłócić, czasem i poszarpać - ale nie
      przy użyciu mięśni i kości - słowami jeno!

      Usuń
  3. Jeszcze raz dziekuję za miłe towarzystwo, a nad miejscem spotkań rzeczywiście warto pomyśleć, chyba nie ma sensu znosić takiego traktowania w A. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowane NIE prostactwu w uniformie!!!!
      Warszawa jest wielka, więc szukajmy innego miejsca.
      Nie pchajmy się tam, gdzie nas nie chcą. A postkomunistyczne maniery, "nagradzajmy" swoim bojkotem.

      Usuń
    2. .. niektórym osobom trzeba spokojnie wytłumaczyć bezzasadność ich pretensji :) , to często działa .

      Usuń
    3. Pan musiał być lokalnym patriotą, wyczuwającym Krakuski na kilometr ;-) Sytuacja była po prostu głupia i przykra zarazem - naprawdę nikomu nie przeszkadzałyśmy!

      Usuń
  4. mnie niunia na ciałku barbie też zachwyciła -
    najbardziej ta w pasiastym kompleciuku!
    a rudej moxie i mnie się chce! buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę oglądać bratz, bo ilekroć to robię to potem mi się ich chce! Kupuję i czar pryska, ale jakąś ładną na hybrydkę to chyba sobie nie odmówię :D Super spotkanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dollbby - ja właśnie poluję na bratz pod kątem
      hybrydowania - rozkręcam się na całego :DDD

      Usuń
  6. Iwonko! baaardzo Ci dziękuję za ciałka - moja upragniona
    Teresa Fun zwana pieszczotliwie Kartofelkiem może cieszyć
    się bardziej artykuowanym ciałkiem, a swoje oddała klonikowi
    vintage, bo klonik był na przezroczystej a wiotkiej wydmuszce :)
    ostatnie ciałko czeka na główkę Rudej Dody...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ciałka się przydadzą:-)

      Usuń
  7. A mnie się w Arkadii podoba i nie dam się stamtąd tak łatwo wypłoszyć :)
    Dziękuję za spotkanie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...żeś niepłochliwa, to wiem - ale czy wiedzą to pracownicy Arkadii?

      Usuń
    2. Ja też lubię spotykać się w Arkadii, ale teraz, jak mam świadomość że krzywo tam na nas patrzą panowie "ochraniacze" to trochę odechciewa mi się tam jeździć i zastanawiać na kolejnym spotkaniu czy zaraz ktoś się do nas nie przyczepi. To psuje radość naszego lalkowania. No zobaczymy, jak to będzie :-)

      Usuń
    3. Iwonko - kupię picie z gigantycznym napisem McDonald
      i nie będę mogli nas przegonić - a potem będę za każdym
      razem z tym kubkiem jeździć i po sprawie ;P

      Usuń
    4. Widzicie, mogłam zrobić się głodna ciut wcześniej ;-)

      Usuń
  8. Ruda zdecydowanie rządzi!... Cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Rudej - to hybrydka: głowa Kellan na Mariposie w stroju od Ariel (co poradzę, dziecko tak ubrało i na razie zostaje tak).

      Usuń
  9. Oj, Kirze to i ja cyknęłam zdjęcie z Jakem :)) piękni są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lea/Kira moje skryte marzenie, kiedyś się spełni ;-)

      Usuń
  10. Iwonko, dziękuję za przemiłe spotkanie! i za Pokę :-) Polecam się na przyszłość w kwestiach BFC i obuwniczych. Mam nadzieję, że impreza się udała! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę przejść obojętnie obok tak czarownego spojrzenia spod długich rzęs... Boskie są te ich oczy, obym tylko nie oszalała na ich punkcie! Incydent z ochroniarzem - dziwny, żeby nie powiedzieć inaczej :-)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  12. Same słodkości :) A przystojniak to prawdziwa wisienka na spotkaniowym torcie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. a cóz to za piękna Kira? Maaaaaaaaatko- niesamowita jest! =) reszta lalków świtna, ale ta mnie na długo bedzie zachwycać

    OdpowiedzUsuń