sobota, 27 lutego 2016

Pocztówki z Baśniowa


Baśniowo jest naprawdę baśniowe!:D
Miałam dzisiaj to szczęście, że mogłam się o tym przekonać osobiście:)))


 Wpadłam jak po ogień, ale zdążyłam zwiedzić tę przepiękną, magiczną wręcz krainę, 
zobaczyć znajome twarze i poznać nowe, 
nacieszyć oczy widokiem nieprzebranej ilości lalek i zaledwie kilku z nich zdążyć zrobić zdjęcia, 
a także przejść krótkie szkolenie z zakupów na ebay'u:D


Nie będę przyporządkowywać, która lalka do kogo należy, jeżeli ich właścicielki tu zajrzą to mogą się same przyznać:), pamiętam tylko że te piękne EAH są (chyba!) Kici Koci, a Silkstonki i Aniołki Charliego - Magdy vel Selene.
Poniżej zaś Inkowa Iwonka w towarzystwie moich dwóch Grace.


Silkstonki są jak małe dzieła sztuki, aż strach cokolwiek przy nich majstrować, poza tym są tak doskonałe, że nie potrzebują już żadnych ulepszeń:)




Tonnerki, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, okazały się w rzeczywistość i o wiele mniejsze, niż mi się wydawało i  jak je zapamiętałam z innego spotkania lalkowego sprzed kilku miesięcy, kiedy widziałam je po raz pierwszy na żywo.
Tym samym argument pt "nie mogę mieć Tonnerek bo nie mam miejsca na takie wielkie lalki" upadł ... ;D













* * * * * * *

Serdecznie dziękuję za miłe i ciepłe (i to dosłownie;)) przyjęcie przez gospodynię - Zurineczkę, w jej Baśniowie, oraz pozostałym uczestnikom za ciekawe rozmowy i możliwość pomacania ich lalkowego dobytku:)
Już czekam z niecierpliwością na kolejne takie lalkowanie!:)))

21 komentarzy:

  1. Lubię Twoje zdjęcia, bardzo stylowe. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Toż to prawdziwy Skarbiec Lalkowy! Świetne zdjęcia a lalki - czarujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarbiec lalkowy to Zurineczka ma na zapleczu, ja uchwycilam zaledwie małą część tego wszystkiego:)

      Usuń
    2. kilka potężnych kartonów!!!
      udało mi się z nich wyrwać
      kilka cudnych istnień :DDD

      Usuń
  3. Błyskawico!!! cudna fotorelacja!
    miejmy nadzieję, że kolejną razą
    będziesz miała trochę więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, następnym razem obiecuję że zostanę dłużej:)

      Usuń
    2. Iwonko! ja zostałam prawie do końca - i wróciłam z całym tabunem
      "nowych" panienek - od Eli z Wrocławia, Zuri ale i Zbieraczki -
      a tak niewiele wszak brakowało, bym nie poszła dziś...

      Usuń
    3. Chyba i ja muszę wyprosić wreszcie od którejś z Was jakąś lalunie na krótkie wakacje w moim Scenkowie, żeby sobie z nią trochę popracować przed obiektywem:)
      O której skończyłyście balowanie?:)

      Usuń
    4. ja wyszłam z Elą ok.17.30

      tylko kilka lalek dostałam na urlop, czyli "do pracy",
      czyli ubrania i pofocenia, do podziwiania sobie Ich w
      domku - zaś 10 innych panienek od w/w dziewcząt - to
      JUŻ na zawsze MOJE ♥

      Usuń
  4. Dziękuję i proszę bardzo :))))) polecamy się na przyszłość, mam nadzieję że nie za bardzo odległą :))))
    Piękne zdjęcia, jak zwykle zresztą :)))))))))))) o tempie relacji nawet nie wspomnę :))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, no nie wiem o co Wam chodzi z tym tempem:D Wróciłam do domu, ugotowałam obiad, nakarmilam rodzinkę, w ramach sjesty wybrałam i obrobilam zdjęcia, a potem wrzuciłam na blog - normalka;D

      Usuń
    2. a my jeszcze trawimy spotkanko :)))
      a u Ciebie i posiłek i sjesta ♥

      Usuń
  5. Szkoda, że muszę oglądać tylko fotorelacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz bardziej zaczynają mi się podobać silkstonki... Panny Grace też są mniamuśne... Fajne takie spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dobrze że udały Ci się zdjęcia !!! :):) Ja tym razem za dużo gadałam :(
    Wspaniale, że wreszcie mogłyśmy się zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm, Grace zaczynają mnie zdobywać swoją magnetyzującą urodą :) Patrzę na ich buźki i widzę spokój, opanowanie i urodę, której nie potrzeba absolutnie niczym podkreślać, bo jest tak wyraźna, że przesłania jakiekolwiek fikuśne dodatki.

    OdpowiedzUsuń