piątek, 19 grudnia 2014

Groszki, koronki i nowa MH


Fashionistki coraz bardziej niespokojne, hybrydki już całe w nerwach, a Scenki chowają się po kątach - w domu zawitała kolejna Monsterka, Ghoulia Yelps Juliette!:)








Kiedy wygooglowałam jej oryginalne imię (żeby wiedzieć jak je tu poprawnie zapisać, zanim stwierdziłam, że ona jednak nie może się tak nazywać i muszę wymyślić coś bardziej do niej pasującego:)) znalazłam informację, że to najlepsza przyjaciółka Cleo de Nile! I nagle jej tajemnicze pojawienie się w moim domu, przestało być już taką zagadką, hmmm ... ;)

 





Cleo de Nile i ... Hermenegilda?:D  Juliette!:D



13 komentarzy:

  1. Żulia była moją pierwszą MH, którą kupiłam. Jest piękna :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wypowiadane jej imię od razu bardziej mi się podoba:)

      Usuń
  2. Juliette? Cleo i Juliette?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Juliette mi się podoba!:) Drugi raz to zrobiłaś:)

      Usuń
    2. ha, polecam się na przyszłość ;D

      Usuń
  3. Och Julietta, piękna ^.^ - moje pierwsze zauroczenie modelami MH. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ... też łyknęłam monsterkowego bakcyla :) Nie ma już dla nas ratunku.....
    One są jak egzotyczne kwiaty i tak pięknie wychodzą na zdjęciach ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mów, ja mam już w sumie cztery, ehhh:D

      Usuń
  5. Ghoulii miałam całe stadko - nie jednocześnie, ale co jedną w świat wyprawiłam, to kolejna się przyplątywała wcale nie chciana. Bardzo ładne są, ale one jednak nie dla mnie. Za to na Cleo spoglądam pożądliwie - prześliczna jest z tym fioletem we włosach.
    Nie mogę się doczekać klonowej Nefery, którą dopadłam na allegro parę dni temu. Małe monsterki nie są w moim typie, ale na punkcie Nefery mam hopla z przerzutką. No i uwielbiam zielone. Nie mogę się doczekać Casty w jakiejś ludzkiej cenie.
    A te sukienki w grochy to kompletny odlot. Cudne są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie po lekturze Twojego bloga zwróciłam uwagę na Neferę i też się za nią powoli rozglądam, ehhh:) Dziękuję za odwiedziny:)

      Usuń
    2. Ależ ja odwiedzam często tylko w nastroju komentarzownym już dawno nie byłam.

      Usuń
  6. Dokladnie ta Julcia byla 3 MH jaka kupilam dla coreczki( czyt. dla mnie ;) ) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń