niedziela, 1 lutego 2015

Dziwne piękno - My Scene RollerGirl Chelsea



Scenki z serii RollerGirls są tak inne, tak niepodobne do swoich pozostałych wersji, że nie można przejść obok nich obojętnie. A przynajmniej ja nie mogłam:) Pierwsza w oko wpadła mi Kennedy, bo w ogóle nie wyglądała jak Kennedy:) Potem w necie ciągle trafiałam na Madison, ale najbardziej chciałam zdobyć Nolee. Koniec końców, jako pierwsza (i na razie jedyna) trafiła do mnie Chelsea - w tej serii  najbrzydsza z dziewczyn, jak do tej pory myślałam, patrząc tylko na jej zdjęcia. Na żywo robi o wiele lepsze wrażenie, intryguje, ciekawi, ma coś w sobie, co sprawia, że chce się na nią patrzeć. Takie dziwne piękno. I choć Scenek u mnie co niemiara, to mam taki chichy zamiar, żeby powoli, bez pośpiechu i zbyt gwałtownych (czyt: nierozsądnych finansowo) ruchów, zebrać wszystkie dziewczyny z tej serii. I nawet nie muszą mieć swoich wrotek;)

 











 



 





16 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś jedną Chelsea. Dało się jej zrobić fajne zdjęcia, ale końcem końców znalazła nowy dom. Od tamtej pory scenek u mnie nie uświadczysz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Scenki albo się ma albo ... się nie ma;D

      Usuń
  2. gratuluję i polecam zebranie całej 4ki! Ja mam, sa piękne, takie inne wyraziste i niegrzeczne ;D
    https://www.flickr.com/photos/dollbby/8613540640/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafnie je określiłeś:) Tak jak napisałam w poście, mam takie niezobowiązujące założenie, żeby je skompletować, jeszcze mnie ta myśl nie opętała, ale ... ;)
      Piękne zdjęcia! I Madison z rozprostowanymi włosami świetnie wygląda:)

      Usuń
  3. Zachwyca mnie to rozmarzone spojrzenie, ale tak się składa, ze nie mam jeszcze żadnej. Poza tym ciekawie się prezentuje na zdjęciach, bo oprócz swej urody ma jeszcze ruchome nogi, które dodają jej życia! Śliczna panna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, zainspirowałaś mnie do nabycia tak wielu lalek, że gdyby choć raz było na odwrót, to to by było coś!:D

      Usuń
  4. nadal doskwiera mi brak zielonookiej w ekipie MS :)
    cudna jest - co tu więcej pisać - cucucucucudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, u mnie to chyba też pierwsza zielonooka, niesamowite ma te oczy:) Dla mnie jest nie tyle cudna, co dziwnie piękna, ale to zawsze trochę lepiej niż gdyby była "tylko" piękna:)

      Usuń
    2. mnie by nie przeszkadzało posiadać w swym lalkozbiorze
      tak nazwyczajniej w świecie pięknotkę - byleby zielonooką :)

      Usuń
  5. To chyba najbardziej wyzywające Scenki :) Mam Kennedy i Nolee ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba przez te ich rozchylone usta są takie hmmm, nieprzyzwoite;)

      Usuń
  6. Napiszę mało oryginalnie: bardzo urodziwa Scenka:-) Mam nadzieję, że i ja kiedyś zdobędę taką lalunie z czerwonymi ustami :-) wygląda bardzo bardzo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "chcenie" w lalkowym świecie to nawet więcej niż połowa sukcesu, ani się obejrzysz;D

      Usuń
  7. Bardzo fajnie ją pokazałaś, trzeba dużo samozaparcia aby wydobyć urok tych lalek :)
    Sama mam jedną tylko i wystarczy jedna ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś tą lalkę... A właściwie kupiłam ją młodszej siostrze na bazarku razem z innymi scenkami - każda była chyba po dwa złote :D Siostra odrzuciła je w kąt, nie zdobyły jej aprobaty w moim przypadku było odwrotnie - zakochałam się w nich a szczególnie w tej właśnie Chelsea... Podbierałam jej je, czesałam, przebierałam. Po moim wybyciu z domu odrzucone lale wylądowały w piwnicy. Ostatnio wszystkie zapomniane lalki zabrałam jednak Chelsea znaleźć nie mogę... Smutno mi z tego powodu i cały czas zastanawiam się gdzie ona może być... Moja była bez ubranka i nie mając pojęcia o My Scene myślałam, że pochodzi z jakiejś greckiej kolekcji - jak dla mnie ona wygląda właśnie jak taka grecka bogini. Dostojna i wyniosła a jednocześnie urocza - i jeszcze z tymi pasemkami..:) Jak jej nie znajdę to znowu kupię :)

    OdpowiedzUsuń